No cóż. Witajcie w nowych czasach. Coś się zmieniło, coś pękło. Przykuć uwagę konsumentów, kiedy konkurencja w całym świecie jest silna, łatwo nie jest. Trzeba więc sięgac po coraz bardziej zaskakujące narzędzia. Maybelline NY nie jest pierwszą marką, której kosmetyki kolorowe reklamuje facet, ale to wciąż zdecydowanie pionierskie trendy w reklamie kosmetyków do makijażu.

W październiku 2016 roku zrobiło się głośno o pewnym siedemnastolatku, który został oficjalną twarzą amerykańskiej marki CoverGirl. James Charles był więc przełomem w temacie mężczyzna i kontrakt reklamowy z marką makijażową. Okazuje się, że pierwsze koty za płoty i już mamy nowego ambasadora innej marki. Na początku roku 2017 głośnym echem odbił się kolejny kontrakt reklamowy poważnej firmy z gwiazdą Youtube. Umowę o współpracy światowy gigant Maybelline NY (marka należy do koncernu L'Oreal) podpisał z Manny'm Gutierrezem, bardziej znanym jako MannyMua, który od teraz promuje tusz do rzęs Colossal Big Shot.


A więc tak... Kiedyś makijaż wykonywany przez mężczyn kojarzony był z drag queens, dryfował na pewnych obrzeżach i stanowił wąski wyimek właściwej grupy docelowej kolorówki. Teraz w sieci coraz częściej można znaleźć panów, zwłaszcza tych młodszych, którzy z make upem są za pan brat, na co dzień. Tu korektorek, tam puderek, smyr-smyr i odrobina błyszczyku na usta... Mam jednak nadzieję, że wciąż pozostanie to pewnym marginesem i makijażowe hobby nie wciągnie zbyt wielu facetów. Inaczej przyjdzie nam śpiewać za Danutą Rinn: "Gdzie ci mężczyźni?"... Panowie, nie idźcie tą drogą...:)