Czy widział ktoś kiedykolwiek WAG's bez zrobionych (i to dobrze zrobionych!!!) paznokci? Raczej nie;-) Dziewczyny z tego kręgu w kwestii dbałości o urodę są raczej perfekcyjne.

Sara Boruc (niemal) zawsze wygląda obłędnie. Dobrze ubrana, umalowana, stylowa. Fanki jej stylu podpatrują modowe i urodowe triki prezentowane w mediach społecznościowych, by przemycać dobre patenty na własny użytek. Nic więc dziwnego, że marka Indigo postawiła na współpracę z Sarą, bo wyczucie trendów i wpływ na całkiem szerokie grono followersów to poważne atuty w tym biznesie.

Sara w kolekcji sygnowanej jej nazwiskiem postawiła na klasyczne kolory, które idealnie będą współgrać z klasycznymi stylizacjami. To propozycja zarówno na co dzień, jak i na wieczorowe wyjścia w miasto. Zwróćcie uwagę na nazwy lakierów zaproponowane przez Sarę: Billionaire, Diamonds for breakfast, Juice, My fav bag, My King Arthur (jakiż ukłon w stronę męża), My Name is Sara, Sin City.

Sara jest również projektantką i współzałożycielką marki Sin by Mannei tworzącej ręcznie robioną biżuterię, a przecież nic tak dobrze nie współgra z biżuterią, jak perfekcyjny manicure.