Matowe włosy... Wyglądają słabo, niezdrowo, zbyt ciężko. Dość często taki problem przydarza się, kiedy używamy zbyt silnych środków stylizujących, z dużą ilością alkoholu w składzie. Na szczęście włosom można dodać blasku. Takie sztuczki z kosmetykami to żadna nowość, ale w tym przypadku marka jest powszechnie dostępna, niedroga i naprawdę spełnia w tym przypadku, co obiecuje.

Linia do pielegnacji i stylizacji Nivea Diamond Volume Care to proste rozwiązanie dla włosów, którym wizualnie brakuje życia.

Co robić, żeby fryzura lśniła pięknym blaskiem?
Eksperci marki wiedzą, że można nadać blask zarówno włosom prostym, jak i pełnym objętości i falowanym. Włosy proste powinny być odpowiednio wygładzone, dzięki czemu promienie światła będą mogły odbijać się od ich powierzchni. Natomiast włosy pełne objętości, falowane lub luźno upięte lśnią, dzięki wykorzystaniu efektu faset, który podobnie jak w diamencie, pozwala na właściwe załamywanie się promieni światła. Nie byłoby to możliwe, gdyby włosy nie były odpowiednio wypielęgnowane i zdrowe. O kondycję włosów można zadbać cennymi składnikami, takimi jakie zawiera formuła z Nutri-Esencją, zawarta w linii Nivea Diamond Volume Care, która pielęgnuje włosy, zapewniając im niepowtarzalną objętość i piękny blask. Linia przeznaczona jest dla włosów matowych lub cienkich, pozbawionych blasku.

To naprawdę działa. Nie zagłębiając się w wielowymiarowe zagadnienia z biochemii i fizyki, efekt można po prostu dostrzec w lustrze. Włosy lśnią, dobrze się układają, sprawiają wrażenie, jakby było ich więcej. Może w reklamie wygląda to jeszcze bardziej imponująco, ale i tak to, co uzyskujemy jest bardziej niż zadowalające (zwłaszcza w kontekście niewygórowanej ceny produktów).