Skóra dłoni wystawiona jest zimą na szczególną próbę. Same rękawiczki nie uchronią nas przed ewentualnymi podrażnieniami. Warto postawić dodatkowo na codzienne używanie kremu i delikatne złuszczanie naskórka co kilka dni. Dobrym patentem jest również aplikacja maseczki. Dłonie będą prezentować się wówczas nienagannie...

Zimowe warunki nie pozostają bez wpływu na nasze ciało. Cienka warstwa skóry i ograniczony przepływ krwi sprawiają, że najbardziej poszkodowane o tej porze roku są dłonie. W styczniu i lutym warto o nie zadbać jeszcze z większą uwagą niż zazwyczaj. Pomogą w tym proste zabiegi wykonywane regularnie w czasie zimy w domu.

Peeling DIY

Najlepszym sposobem na zregenerowanie naskórka i przywrócenie zdrowego wyglądu skórze dłoni jest wykonanie peelingu. Taki zabieg dobrze jest przeprowadzać nie rzadziej niż raz w tygodniu. Do przygotowania mieszanki wystarczy 1 łyżeczka oliwki do ciała, 1 łyżeczka cukru i 1 łyżka soku z cytryny. Po nałożeniu peelingu pocierajmy dłonią o dłoń – zarówno od wewnętrznej strony, jak i zewnętrznej. Zachowując regularną pielęgnację, pobudzimy mikrokrążenie w tej partii ciała.

Maseczka

Ulgę szorstkiej i suchej skórze przyniesie maseczka przygotowana na bazie kremu nawilżającego i witaminy A+E. Działanie domowego kosmetyku zwiększymy, jeśli na dłonie nałożymy bawełniane lub foliowe rękawiczki. Akcesoria te wytworzą dodatkowe ciepło i sprawią, że mieszanka lepiej się wchłonie. Taki kompres trzymajmy na skórze przez 10-15 minut. Dodanie do maseczki łyżki miodu wpłynie na uelastycznienie i wygładzenie naskórka.

Krem nawilżający

Krem do rąk to obowiązkowy kosmetyk w damskiej torebce w okresie zimowym. W najchłodniejsze miesiące roku pamiętajmy o regeneracji skóry dłoni poprzez głębokie jej nawilżanie. W drogerii wybierajmy te produkty, które w swoim składzie zawierają flawonoidy i mocznik, np. krem marki CD (11,99 zł). Kosmetyk wzbogacony jest o ekstrakt z rokitnika, który działa odżywczo i łagodzi podrażnienia. O nałożeniu warstwy kremu nie zapominajmy nie tylko przed wyjściem z domu, ale także w ciągu dnia, np. w pracy, na uczelni czy po basenie.