Jesienią masz częściej wrażenie, że znów dopada cię bad hair day? Zafunduj swoim włosom porządną dawkę regeneracji.

  1. Odczekaj z farbowaniem

Może Cię to kusi, zwłaszcza jeśli regularnie farbujesz włosy, a właśnie zaczyna odrost straszyć. Po lecie są one jednak osłabione (słońce, wiatr, morska woda – wyzwań było sporo ), ale jednocześnie naturalnie rozjaśnione. Najlepiej byłoby dać im po prostu nieco odpocząć od inwazyjnych zabiegów. Jeśli bardzo cię to męczy, to możesz w drogeriach poszukać specjalnych kosmetyków na odrosty (moim zdaniem jednak zdecydowana większość to buble – efekt żaden, a na pewno nie taki, jakiego chcesz się spodziwać…). Zmień przedziałek – serio odrost jest wtedy mniej widoczny; -) A jeśli już naprawdę musisz, to postaw na koloryzację bez amoniaku.

  1. Szampon + odżywka - obowiązkowo

Kosmetyki do włosów wypełniają półki drogerii. Wybór masz więc wielki, ale przy nieco osłabionej po lecie fryzurze, zdecyduje się na produkty o dość minimalistycznym składzie. W kosmetyku często mniej oznacza więcej. Więcej dobrego dla włosów i skóry oczywiście. Dopasuj program pielęgnacji do typu włosów: czy są one raczej przetłuszczające się (ten problem może nasilić noszenie czapek jesienią i zimą), czy suche jak sianko… Kiedy puszą się przesadnie, postaw na kosmetyki wygładzające, jeśli masz wrażenie, że fryzura wygląda, jakbyś miała pięć włosów na krzyż, postaw na te dodające objętości. Najlepiej wybierz z jednej serii szampon i odżywkę. Te do włosów przetłuszczających mogą być w formie mgiełki/sprayu. Jeśli ma typową kremową postać, nakładaj wówczas na same końcówki.
Pamiętaj o tym, by zarówno szampon, jak też odżywkę (tę w wariancie do spłukiwania) dokładnie zmyć z włosów. To nie może trwać 5 sekund. Inaczej włosy będą przeciążone kosmetykami, oklapnięte, a z ładnej fryzury wyjdą nici… I jeszcze jedna uwaga: spróbuj kończyć spłukiwanie strumieniem chłodnej wody – zobaczysz, że włosy będą gładsze i bardziej błyszczące – to działa, serio!

  1. Co z maską?

Jeśli masz włosy naprawdę zniszczone, bardzo suche, masz wrażenie, że wciąż się plączą, a w efekcie wypadają, maska raz czy dwa razy w tygodniu będzie jak najbardziej wskazana. Najlepiej zaaplikować ją sobie na włosy, kiedy jesteś w ciepłej wannie i po prostu posiedzieć kilka minut z maską na głowie, by kosmetyk wniknął w zniszczone włókna, a jego składniki wypełniły ubytki.

Taka regenarcja to czas dla ciebie. Domowe spa. Zapal świece, wyłącz myślenie (o smutkach i problemach), nałóż maseczkę na twarz i odpocznij. Czasem inwestujemy sporo w kosmetyki, ale za mało w czas tylko dla nas samych. Kosmetyki są fajne i często skuteczne, ale musisz też znaleźć czas na ich niespieszne zastosowanie: rytuały piękna tylko dla ciebie. Być może w ten sposób uda ci się również uniknąć jesiennej depresji;-)

  1. Ampułki, wcierki, serum

Kiedy czujesz, że na szczotce lub czapce zostaje zbyt wiele włosów, zbierasz je wciąż z podłogi czy biurka i po prostu wiesz, że tracisz je na potęgę, powinnaś skonsultować problem z dermatologiem lub specjalistą od włosów – trychologiem. Być może zaproponuje ci jakieś specjalne koncentraty wcierane w skórę głowy, które pozwolą przystopować problem. Czasem nie trzeba jednak wiele: wystarczy zmiana diet: więcej owoców i warzyw, kasz, ryb morskich i nabiału – by uzupełnić braki witamin i minerałów, które skutkują nadmiernym wypadaniem włosów.

fot. Pixabay/ Piękne włosy to efekt właściwej pielęgnacji